Zombi wstrzymały pracę nad rurociągiem MVP w Montgomery [USA]

Appalachians Againt Pipeline zorganizowało dziś akcję, dzięki której udało się zablokować pracę nad Mountain Valley Pipeline.

Wczesne godziny poranne, około tuzin bojowników wstrzymało pracę budowy rurociągu Mountain Valley Pipeline na Mt Tabor Rd w pobliżu Blacksburg, Ich obecność zatrzymała ruch wielu pojazdów budowlanych i robotniczych w tym ciężarówkę przewożącą wiele rur o średnicy 42 cali (106 centymetrów).

Jeden z ‘zombi’ powiedział “Jesteśmy żywymi trupami. Nasze prawo od momentu narodzin to kapitalizm, globalne ocieplenie i ciągłe wydobywki to wyrok śmierci. Te siły muszą zostać powstrzymane.”

Bojownicy trzymali transparenty z napisami: “ZABIJMY MVP” “NIE DLA RUROCIĄGU”, podczas blokady śpiewali:
“Umieramy, krwawimy
Zatrute wody, wstrzymany oddech
Nie róbcie z nas chodzących trupów
Zamiast tego zabijmy tych głupków”

Policja przyjechała na miejsce już po kilku minutach od rozpoczęcia blokady. Nikt nie został aresztowany.

Tłumaczenie z: Earth First

Uwolniono 30 indyków oraz zniszczono kabiny w traktorach. Akcja dedykowana Barry’emu Horn’owi! WIDEO [ANGLIA]

Siedziałyśmy/elismy skryci/te przy żywopłocie czekając, aż w domu znajdującym się przy gospodarstwie pogasną wszystkie światła. Zamknięte na kłódki bramy, łatwo ustąpiły nożycom do metalu, do szop weszliśmy/łyśmy przez okna. Nie wzięłyśmy/eliśmy jednej ważnej rzeczy pod uwagę. Indyki bardzo urosły od czasu naszego ostatniego pobytu tutaj – były już prawie ‘gotowe’ do wymordowania ich. Zdecydowaliśmy/łyśmy, że 30 indyków to jest tyle ile jesteśmy w stanie uwolnić więc zaczęłyśmy/liśmy nosić je jeden po drugim do naszego transportu. W niecałe piętnaście minut ptaki został załadowane, a my byliśmy/łyśmy gotowe do drogi.

Zauważyliśmy/łyśmy wtedy traktor znajdujące się bardzo blisko nas. Skorzystaliśmy/łyśmy z okazji by powybijać w nim okienka by narobić więcej szkód materialnych osobom traktującym w ten sposób zwierzęta. To niesamowicie satysfakcjonujące widzieć rozbite kawałki szkła i świadomość ile wyniesie rachunek rolnika. Postrzegamy tę akcję nie jako coś heroicznego, a jako środek do zakończenia tego całego gówna. Zdecentralizowane akcje w całej wielkiej brytanii mające na celu zdestabilizowanie systemu wykorzystywania zwierząt nie są po prostu dowodem naszej solidarności z nie-ludzkimi przyjaciółmi, są niezbędnym zachowaniem, które należy powtarzać we wszystkich dziedzinach naszych żyć połączone wraz z wszystkimi innymi podejmowanymi przez nas oficjalnymi kampaniami, których cel jest czymś innym niż powszechny weganizm.

Nie powinnyśmy/niśmy omawiać etyki sabotażu i jego wpływu na opinię publiczną tylko sabotować z całą naszą wściekłością wymierzoną w to, co ich najbardziej boli – ich pieniądze.

Niech to będzie wezwaniem do działania skierowanym właśnie do Ciebie. Celów jest wiele: od sklepów mięsnych i rybnych po rzeźnie mordujące cielaki – czas działać. Nadszedł czas aby towarzystwa ubezpieczeniowe przestały podpisywać z nimi umowy. Nadszedł czas by uratować tyle zwierząt ile tylko jesteś w stanie. Czas działać.

Mamy nadzieję, że nasze słowa pokażą Ci jakie to jest pilne. Świat, zwierzęta i środowisko naturalne otaczające nas wszystkich nie mogą sobie pozwolić na więcej czekania. Jeśli będziesz zwlekać to każde zabite zwierze, każde ścięte drzewo i każda osoba, która zmarła lub została uwięziona przez ten system przyspieszy jedynie działanie niszczenia planety. Dzięki podejmowaniu tej akcji, chcieliśmy/ałyśmy pokazać, że pamiętamy o Barry’m Horn’ie.

Barry żyje w tych, którzy/re podejmują działania.

Kto, jeśli nie Ty?
Kiedy, jak nie teraz?

Animal Liberation Front

Tłumaczenie z: Bite Back

 

Update z Hambacher Forst: kolejna próba ewikcji? [NIEMCY]

W Hambacherze od czasu ostatnich wydarzeń przebywa trochę policji. W ostatnich dniach ich liczba znacznie się powiększyła, a podejmowanie przez nich działań jest coraz częstsze.

Na podstawie wszystkich dostępnych nam danych przypuszczamy, że do kolejnej próby ewikcji naszych domków na drzewach oraz konstrukcji na ziemi dojdzie w tym tygodniu (05-09.11). Szykujcie się, lepiej jest przybyć na miejsce wcześniej ponieważ z każdym zbliżającym się dniem może być coraz ciężej przedostać się po lokalnych drogach. Na podstawie ostatnich doświadczeń, policja zapewne będzie kontrolowała wszystkie osoby zbliżające się do krawędzi lasu, następnie zniszczą wszystkie barykady i konstrukcje znajdujące się na ziemi a potem wszystkie nosze domy na drzewach.

Tłumaczenie z: Enough is Enough

Uwolniono 3 koguty z tzw “organicznej farmy” [ANGLIA]

Wmawia się nam, że w tzw “organicznych farmach” panują bardziej ‘humanitarne’ warunki. Jak widzicie, mało ma to wspólnego z rzeczywistością. Podobnie jak w nie “organicznych” farmach, kurczaki nie mają miejsca do swobodnego stania, a te które nie mają sił już stać są przygniatane przez pozostałego ptaki znajdujące się w pomieszczeniu. Tworzą się przez to na ich ciałach odparzenia po moczy znajdującym się na ziemi. Gdy otworzyłem drzwi od farmy, szczury biegały wszędzie dookoła.

Chwyciłem najmniejsze koguty jakie widziałem i odbiegłem jak najdalej od farmy i domu, w którym spali właściciele. Jeden z maluchów ma problemy z chodzeniem i nie jest w stanie ustać na własnych siłach. Odtąd będą żyły w bezpiecznym miejscu.

To była pierwsza moja tego typu akcja. Nie bałem się. Byłem wkurwiony i zdeterminowany by zrobić to, co jest słuszne. Płakałem z szczęścia, gdy dotarłem z maluchami bezpiecznie do docelowego miejsca.

Tłumaczenie z: Bite Back

Barry Horne (1952- 5.11.2001) [ANGLIA]

W poniedziałek rano, 5.11.2001, Barry Horne, brytyjski aktywista na rzecz praw zwierząt zmarł w szpitalu w Worcester. Od kilku miesięcy prowadził kolejny, czwarty już strajk głodowy. Tym razem Jego osłabiony organizm nie wytrzymał wyniszczającego protestu.

Barry Horne pochodził z Northampton. Przebywał w więzieniu od grudnia 1997 r. Został skazany na 18 lat pozbawienia wolności za podpalenia i próby podpaleń sklepów, które spowodowały straty w wysokości milionów funtów. Jego wyrok jest jak dotąd najpoważniejszą karą wymierzoną działaczowi na rzecz praw zwierząt za przeprowadzenie akcji bezpośrednich. Dwa lata temu sąd odrzucił jego apelację od wyroku.

Po skazaniu przez sąd i osadzeniu w zakładzie karnym, Barry Horne rozpoczął strajk głodowy, mający doprowadzić do realizacji obietnic Partii Pracy, która przed wyborami zapowiadała powołanie rządowej komisji ds. wiwisekcji. Swoją postawą wspomógł ogólnokrajową kampanię przeciwko wiwisekcji, wciągając do dyskusji szerokie rzesze Brytyjczyków, którzy nagle na pierwszych stronach gazet zaczęli czytać o tych rzadko obecnych w prasie sprawach.

Długotrwałe strajki głodowe wyniszczyły organizm, Barry’ego, który stawał się coraz słabszy. 21.10.2001 podpisał deklarację o rezygnacji z pomocy medycznej w przypadku zagrożenia życia. Mimo ciężkiego stanu zdrowia przebywał w więzieniu o zaostrzonych środkach bezpieczeństwa w Long Lartin. Dopiero kilka dni przed śmiercią, w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala Ronkswood. Bezpośrednią przyczyną zgonu było uszkodzenie wątroby.

5.11.2001 ruch radykalnych obrońców zwierząt stracił jednego z “duchowych liderów” wegańskiej rewolucji. Jego śmierć nie oznacza jednak końca idei, o którą walczyli dla której poświecił swoje życie i wolność.

Śmierć człowieka i listopadowa pora skłaniają do chwili refleksji nad tym , co może zdarzyć się po śmierci Barry’ego Horne’a. Jak zostanie zapamiętany? Czy Jego śmierć zmieni coś na froncie walki o prawa zwierząt?

Już za życia Horne stał się postacią kultową. Mimo, że wielu aktywistów w końcu trafia do więzienia, był on jednym z nielicznych, który swą walkę prowadził również po drugiej stronie muru.

Jego osobowość sprawiła, że był kreowany na bohatera, a jego akcje protestacyjne były szeroko opisywane przez biuro prasowe ALF (Animal Liberation Front – Front Wyzwolenia Zwierząt) i grupy wsparcia ALF. W Internecie pojawiła się strona internetowa opisująca dzień po dniu jego strajk głodowy i zmagania z władzami. Dzięki swojej stanowczej postawie stał się bohaterem dla wielu liberatorów, doczekał się wielu akcji sobie poświęconych na całym świecie (również w Polsce). Jego protest wsparła radykalna Animal Rights Militia (Milicja Praw Zwierząt) publikując listę 10 wiwisektorów, którzy mieli zostać zabici w przypadku śmierci Horne’a podczas jednej z poprzednich głodówek.

Historia Barry’ego Horne’a, który do końca życia, podczas pobytu w więzieniu czynnie walczył z prześladowaniem zwierząt, z pewnością będzie przekazywana przez zwolenników ruchu na całym świecie. Stanie się legendą, podawaną z ust do ust, za pośrednictwem wszystkich dostępnych środków przekazu. Bardzo dużo zależy od osób, które znały Go bezpośrednio, które potrafią przekazać rzetelny obraz samotnej walki zdesperowanego człowieka przeciwko systemowi.

Być może ktoś, kto usłyszy o Barrym po raz pierwszy, zacznie zastanawiać się, kim był człowiek, który dla dziwnej, niepopularnej idei poświęcił życie i osobiste szczęście. I może zdarzyć się, że dojdzie do wniosku, że ta idea coś w sobie ma, że nie jest abstrakcją, że rzeczywiście możliwe jest życie bez zadawania cierpienia innym stworzeniom. Może wreszcie postanowi pójść w Jego ślady.

Może zdarzyć się, że wiele osób o poglądach podobnych Barry’emu, które obserwując otaczający nas świat, wątpią w sens swojej walki i często z niej rezygnują, zastanowi się nad tym, że był ktoś, kto dla takiej sprawy poświęcił swoje życie, kto mimo przeciwności i choroby wierzył w to, co robił i robił to, w co wierzył.

Barry Horne urodził się w 1952 r. Nie był więc “nieodpowiedzialnym młodym chuliganem”, jak często określa się radykalnych obrońców zwierząt. Był poważnym, dojrzałym człowiekiem, dwukrotnie żonatym, osierocił dwoje dzieci i wnuka. Być może popularyzacja wizerunku jego osoby wpłynie na inne postrzeganie ruchu aktywistów walczących o prawa zwierząt. Być może teraz nie będzie już tak łatwo powiedzieć – “to tylko dzieciaki, młodzi chuligani, którzy gdyby nie zajmowali się niszczeniem sklepów, pewnie rozrabialiby na stadionach”. Walka Barry’ego Horne’a dowiodła, że wyzwolenie zwierząt to coś więcej niż zabawa, więcej niż nieodpowiedzialny wybryk, więcej niż sposób na rozładowanie emocji.

Jedno jest pewne. Cokolwiek się stanie, Jego osoba nie zostanie zapomniana, a walka będzie trwać.

Źródło: Zielone Brygady 

Za Wolność Waszą i Naszą! Prawa zdobywa się w walce! [WARSZAWA]

KIEDY: 11.11 GODZINA 14:00

GDZIE: PLAC UNII LUBELSKIEJ

Nowe poziomy indoktrynacji narodowo-katolickiej w szkołach i na akademiach. W TVP propaganda rodem z „Roku 1984”. W Puszczach i za oknami warkot pił, a u lekarza – „klauzula sumienia”. Na komisariatach pobicia i tortury. Prawa osób LGBTQ? Zapomnij. Nie jesteś stąd? W zeszłym roku było trzy razy więcej rasistowskich ataków niż w 2013; dziesięć razy więcej niż w 2010.

Wygląda na to, że aby Polska wstała z kolan, Ty i ja musimy na nie paść.

Ale sto lat temu powstała II Rzeczypospolita więc narodowa prawica każe nam się cieszyć. Świętuj, kulson!

Polscy faszyści czują się tego dnia gospodarzami – na tak zwany „Marsz Niepodległości” zapraszają nie tylko pełen przekrój rasistowskich grup Europy, ale i partię rządzącą. Nacjonaliści znowu zaleją nasze ulice, by mówić nam kto ma wypierdalać, kto wisieć, a kto zostać w kuchni.

Mamy tego dość! Żadna ilość narodowych flag nie zakryje codziennych upodleń, jakie zawdzięczamy władzy i jej bojówkom. Żadna patriotyczna pompa nie odwróci naszej uwagi od ataku, jaki rząd przypuszcza nawet na te prawa, które nam jeszcze pozostały. I nie będziemy z tego powodu zapalać świeczek.

Pora przypomnieć sobie, że prawa zdobywa się w walce.

Bo ten listopad to także inna rocznica. Od 10 lat stawiamy tego dnia opór faszystom i ta wspólnota walki i solidarności jest naszą odpowiedzią na nacjonalistyczny terror. Kobiety i niepełnosprawni, migrantki i związkowcy, osoby LGBTQ – antyfaszyści i antyfaszystki, wolne i równe. Zjednoczone w walce.

Za Wolność Waszą i Naszą!

Koalicja Antyfaszystowska

Wydarzenie na fb kliknij TUTAJ

Raport z akcji Ende Gelaende! ZDJĘCIA, WIDEO [NIEMCY]

Poniższy raport jest sklejką trzech tekstów znajdujących się na portalu Enough is Enough. Pierwszy tekst pochodzi z 26 października, drugi z 28, a trzeci z 29.

1200 osób zamkniętych w kotle na stacji Dueren. “To rażąca ignorancja podstawowych praw do wolności”

Dueren, teren administracyjnie należący do ‘niemiec’, 26 października 2018 roku godzina 15:42

Przez ostatnie pięć godzin policja zamknęła w kotle około 1200 osób na stacji ‘Dueren’. Aktywistki i aktywiści podróżowali/ły całą noc specjalnym pociągiem, który ruszył z Pragi następnie jechał przez Lipsk i Berlin, a którego kurs  miał się zakończyć w Stepprath (części Dueren).

Tweet z zeszłej nocy:

Do sądu administracyjnego w Aechen wpłynęły dwa pilne wnioski podważające słuszność działań policyjnych oraz wskazujące na łamanie podstawowych praw konstytucyjnych. O 17:52 sąd administracyjny odrzucił oba wnioski stając tym samym po stronie policji, aktywiści/stki odwołały się do wyższej instancji.

Selma Richter, rzeczniczka Enge Gelaende skrytykowała działania podjęte przez gliny tymi słowami “To rażąca ignorancja podstawowych praw do wolności […] Policja zatrzymała cały pociąg i kilkukrotnie go przeszukiwała. Wiedzą, że niczego nie znajdą. Fakt, że przetrzymywano nas tam przez kilka godzin to czyste prześladowanie za pomocą którego chcą doprowadzić do kryminalizacji i upokorzenia nas. Całkowicie nieuzasadnionym absurdem jest zniechęcanie ludzi w drodze na zarejestrowane zgromadzenie poprzez dokonywanie masowych osobistych przeszukań. […] Ostatnie kilka miesięcy dobitnie pokazało, że społeczeństwo opowiada się przeciw wydobywce węgla. Nie jesteście w stanie nas zatrzymać.”

Continue reading Raport z akcji Ende Gelaende! ZDJĘCIA, WIDEO [NIEMCY]

Wesprzyj dwójkę anarchistów skazanych na więzienie za udział w Antykongresie w 2015 roku!

Dnia 19 października 2018 r. dwaj anarchistyczni towarzysze zostali pozbawieni wolności za udział w Antykongresie, proteście i alternatywie dla Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2015 (EEC).

Pozbawienie wolności jest wynikiem nie przyjęcia kary prac społecznych, zasądzonej za zakłócenie miru domowego.
Wspieramy postawę naszych towarzyszy. Odmowa poddaniu się karze przymusowej pracy, która według władzy mając aspekt wychowawczy jest świetną okazją do przeanalizowania swoich czynów, jest kolejnym protestem w akcie wykluczenia społeczeństwa z ekonomicznej debaty – udowodnieniem, że próba samoorganizacji i radykalnych działań niesie za sobą większe przesłanie, niż ‘przysłużenie się społeczeństwu’ podczas odbywania kary prac społecznych.

Policja wielokrotnie nachodziła w domach i miejscach pracy członków rodzin poszukiwanych listem gończych anarchistów. Zastraszała ich kłamiąc na temat przedłużenia wyroku pozbawienia wolności o kolejny rok, w przypadku braku dobrowolnego poddania się karze. Wywierała na nich presję i starała się uzyskać informację na temat miejsca przebywania jednego z poszukiwanych kłamiąc, iż jest prześladowcą i zajmuje się stalkingiem.

Solidaryzując się z zatrzymanymi, w obecnej sytuacji wszyscy jesteśmy prześladowcami elit biznesu, unijnych komisarzy, premierów i ministrów i prezesów międzynarodowych korporacji, którzy co roku za zamkniętymi drzwiami EEC dyskutują o przyszłości społeczeństwa, które ponosi koszty decyzji elit władzy i pieniądza. Organizując protesty przeciwko Europejskiemu Kongresowi Gospodarczemu staraliśmy się pokazać, że władza musi powrócić w ręce tych, których bezpośrednio dotyczą podejmowane decyzje – pracowników i lokalnych społeczności, zorganizowanych na zasadach autonomii oraz dobrowolności.

Wspierając pozbawionych wolności anarchistów, nadal tak uważamy, jednocześnie podkreślając, iż zatrzymani nie powinni jawić się jako ofiary państwowych prześladowań – robak wiktymizacji ruchu anarchistycznego zżera wolę radykalnego działania, solidaryzujemy się więc z ich decyzją braku dobrowolnego poddania się karze.

ADRES DO KORESPONDENCJI:
Listy i kartki dla osadzonych można przesyłać na poniższy adres, zostaną one przekazane podczas widzenia z osobą odwiedzającą.

Piaskowy Smok

ul. Reymonta 20a

40-029 Katowice

(z dopiskiem Dwójka)

Wsparcie finansowe również jest bardzo istotne. Na ten moment zasilamy konta więzienne anarchistów, umożliwia im to np. kontakt z rodziną poprzez kupowanie kart telefonicznych. Staramy się również zgromadzić pieniądze, by przekazać je zatrzymanym już po wyjściu z więzień. Wpłat można dokonywać na konto:

32 1050 1386 1000 0091 2084 4742

W tytule przelewu ‘DWÓJKA’

W nazwie odbiorcy wpisujemy P. Sz.

Więcej informacji TU i TU

Nowych informacji w sprawie możesz szukać na ogólnokrajowej stronie Anarchistycznego Czarnego Krzyża

Wezwanie do solidarności z Swamp! [UTRECHT, HOLANDIA]

O co chodzi z Swamp? Swamp jest to teren, na którym rośnie piękny, młody las, który od 5 lat jest miejscem prowadzenia alternatywnego trybu życia dla wielu aktywistek i aktywistów. Odbywają się tam warsztaty, a zarazem mieszkanki/ńcy robią z tego miejsca eko-wioskę.

W tym tygodniu sędzia wydał wyrok zezwalający na ewikcję Swamp.

W praktyce oznacza to, że ptaki, króliki, szczury, insekty i ludzie mieszkający na tym terenie oraz młody las – wszystko zostanie wymordowane. Wszystko to po to, by powstało miejsce na kolejne metry asfaltu, kolejne centrum dystrybucji czy parking dla autobusów, który równie dobrze można wybudować gdziekolwiek indziej.

Sędzie zignorował ‘właściciela’, Borghese Real Estate B.V., którego nie poprosił nawet o zgodę na wycinkę drzew na terenie Swamp, a przynajmniej na tym, co z niego pozostało.

Nie ma naszej zgody na to, by jedno z ostatnich zielonych miejsc w mieście Utrecht zostało zamordowane. Nie ruszymy się z miejsca, w którym same/i stworzyliśmy/łyśmy naszą społeczność, gdzie żyjemy zgodnie z naturą, jak najbardziej samowystarczalne/i i wolni/e.

Wzywamy wszystkie osoby, do przybycia i bronienia tego miejsca razem z nami, albo gdziekolwiek na świecie, w jakikolwiek sposób, który jest dla Was komfortowy. Spodziewamy się próby ewikcji Swamp niedługo po najbliższej środzie, 31 października.

PIEPRZYĆ ZYSKI, PIEPRZYĆ ASFALT!
SWAMP ZOSTAJE!

Tłumaczenie z: Enough is Enough

Spalono rzeźnię! [FRANCJA]

Do ataku przyznały/li się aktywiści/stki ALF poprzez portal Indymedia Nantes.

Tej nocy księżyc zmniejszał się coraz bardziej, był w swoim trzecim kwartale. Grupa osób zaatakowała rzeźnię podkładając łącznie osiem urządzeń zapalających, dwa pod samochodami, a pozostałe w budynku. Ogień zaatakował cały elektroniczny system rzeźni powodując natychmiastowe wyłączenie się systemu monitoringu i klimatyzacji. Czarny i gryzący dym wzbił się w kierunku gwieździstego nieba w okolicach miasteczka Hotonnes.

Chcielibyśmy/ałybyśmy wspomnieć o ciągle rosnącej liczbie ataków od początku tego roku na sklepy mięsne. Te akcję powodują, że nie jesteśmy już tylko biernymi obserwatorkami/ami, a pchają nas do podejmowania działań. Ważne jest dla nas to by represje nie powodowały zastoju w podejmowanych akcjach, a anty-gatunkowistyczne ataki trwały nadal.

Anty-gatunkowistyczne działania są obecne w naszej codzienności, w naszych relacjach z zwierzętami, które nas otaczają. Nie jesteśmy zainteresowani/ane krytyką morderstwa jako wartości z gruntu złą ponieważ wydaje nam się, że potępienie moralne takich działań jest oderwane od rzeczywistości faktycznie doświadczanej. Bardziej interesuje nas szerzenie anty-gatunkowizmu pośród wszystkich otaczających nas gatunków, odrzucamy fałszywą retorykę rozróżniania wszystkich stworzeń na te czujące i pozostałe. Masowe sadzenie drzew w celu wytworzenia drewna lub intensywna hodowla kurcząt w celu produkcji jaj ma podobny skutek. Zagrody przypominają w zasadzie masowe groby. Nie chcemy wegańskiego lub przyjaznego zwierzętom kapitalizmu podczas gdy ten sam system nadal wykorzystuje inne, otaczające nas gatunki.

Wyjaśnijmy sobie coś, nie popieramy żadnego rodzaju hodowli, niezależnie od tego, jak bardzo byłaby życzliwa dla przebywających tam istot. Takie podejście sprawia, że myślimy o udomowieniu i postrzeganiu otaczającej nas przyrody jako zasobu, który można wykorzystać, a przecież jesteśmy jej częścią. Zaakceptowanie bycia jej częścią polega na zaakceptowaniu jej złożoności, bez względu na to czy jest to podstępne spojrzenie lisa, dźwięk topora zatapiającego się w drewnie, zbierania dzikich owoców o świcie, wspinanie się na drzewa, polowania na owady. Zaatakujcie nasze jedzenie lub nasze przestrzenie życiowe, a słownie lub fizycznie skonfrontujemy się z wami.

Rzeźnie, gospodarstwa, więzienia – to są wszystko sposoby na ucisk. Realizując tę akcję towarzyszyli nam nasi ludzcy, jak i nieludzcy wspólnicy, którzy nie byli z nami obecni przez uwięzienie lub inne czyhające na nich zagrożenie. Wyrażając nasz gniew, przenieśliśmy Was do naszych serc.

Continue reading Spalono rzeźnię! [FRANCJA]