Tag Archives: polska

Zapraszamy na V Dni Antywięzienne w Warszawie 26-28.10!

Od redakcji, podczas tegorocznych Dni Antywięziennych będzie miała miejsce premiera pierwszej broszury Zielonej Autonomii! Więcej informacji podamy w czwartek.

O co chodzi

26-28 października 2018

Warszawski Anarchistyczny Czarny Krzyż zaprasza na 5. Dni Antywięzienne!

Latem 2013 roku grupa osób postanowiła reaktywować, lub bliżej prawdy, wskrzesić na nowo lokalną grupę wspierającą osoby i grupy w walce z opresją państwa, patriarchatu i kapitału. W odpowiedzi na represje, które spotkały nasze przyjaciółki i przyjaciół przyszło nam całkowicie od podstaw zmierzyć się z ideą solidarności i pomocy wzajemnej.

Od pięciu lat wspieramy osoby zagrożone sankcjami karnymi za działalność polityczną, osoby uwięzione, inne grupy pozostające w sieci wspierania osób prowadzących walkę z opresją. Jednocześnie nie zamykamy się na stricte zdefiniowane przypadki działalności ‘anarchistycznej’ i wspieramy osoby bez względu na ich sytuację materialną. Każda osoba i jej sytuacja jest przez nas rozpatrywana indywidualnie i zawsze udzielamy wsparcie na miarę naszych możliwości i potrzeb. Prowadzimy też działalność edukacyjną, wydawniczą, wspieramy grupy i osoby także przy podejmowanych przez nie działaniach i dbamy o wspólny dobrostan.

Dni Antywięzienne to także nasze urodziny na które was serdecznie zapraszamy. Jest to wydarzenie benefitowe, ale nie musisz nas wspierać jeśli nie możesz lub nie chcesz. Nie musisz nas wspierać żeby zwrócić się do nas o wsparcie.

Solidarność nasza bronią!
warszawskie ack

Dlaczego Dni Antywięzienne?

Temat więziennictwa w dalszym ciągu traktowany jest jak społeczne tabu, a portrety ludzi za murami przedstawia się zwykle w najczarniejszych barwach. Jednocześnie władza stosuje politykę strachu, aby udowadniać potrzebę wprowadzania coraz bardziej restrykcyjnych praw uderzających we wszystkie osoby, które sprzeciwiają się jej autorytarnym zapędom.

W europie zachodniej i stanach zjednoczonych kampanie antywięzienne naturalnie łączą się z walką społeczną w innych sferach: walką o prawa pracownicze, przeciwko zawłaszczaniu ziemi i eliminowaniu drobnych rolników, wspieraniem migrantów, ochroną środowiska, prawem do mieszkania, i wielu innych. W polsce ten temat, o ile w ogóle istnieje, raczej raczkuje niż zbiera żniwa.

Tymczasem w samym 2016 i 2017 roku w polsce uwięzionych było ponad 70 tys. osób, w 64 aresztach śledczych i 87 zakładach karnych. To, co przede wszystkim genereuje ten system, to kolejne patologie, odbieranie godności, przemoc i nowoczesne niewolnictwo. To nie są żarty – aż 22,5% uwięzionych jest zmuszanych do nieodpłatnej pracy, a przeforsowana niedawno nowelizacja ustawy o więziennictwie sprawi, że liczba ta szybko wzrośnie. Uwięzieni i uwięzione będą coraz więcej pracować ku chwale kapitalizmu, na rzecz rozwoju “naszej” gospodarki, tak jak robili to choćby więźniowie budujący dla Kulczyka tak zwaną “Autostradę Wolności”. Czy przekłada się to na poprawę warunków, w jakich przebywają? Bynajmniej. Dalej traktowani i traktowane są jako margines społeczeństwa, elementy, których należy się wstydzić, którym bezkarnie można odbierać resztki człowieczeństwa, które mogą być poniżane, bite, wykorzystywane, którym odbiera się wszelką nadzieję. Czy to dziwne, że w ubiegłym roku statystycznie co drugi dzień ktoś za murami próbował odebrać sobie życie?

Myślisz, że będąc “na zewnątrz” jesteś wolna? Zastanów się: ile czasu spędzasz pracując? Ile swojego czasu możesz poświęcić osobom najbliższym? Jak często musisz rezygnować z tego kontaktu na rzecz walki o przetrwanie? A w końcu – czy rzeczywiście czujesz się bezpiecznie? Jak daleko mogą posunąć się służby, aby cię kontrolować? Nie dalej jak w 2016 roku w życie weszły trzy ustawy, które słowo wolność zamieniają w pył – nowelizacja ustawy o policji (tzw. ustawa inwigilacyjna), ustawa anty-terrorystyczna i ustawa o zgromadzeniach. Statystyki też nie pozostawiają wątpliwości – przemoc policyjna wzrasta z każdym rokiem, a jej sprawcy i sprawczynie pozostają bezkarni i bezkarne. Dla przykładu – aż 98,7% oskarżeń o wymuszenie torturami zenań przez policję nie kończy się aktem oskarżenia. W tym samym czasie na komisariatach umierają kolejne osoby, rośnie też liczba spraw karnych i wykroczeniowych za każdy akt oporu: od pisania tekstów, przez udział w demonstracjach, po organizacje wydarzeń i akcji.

Nie możemy dłużej przyglądać się temu bezczynnie! Potrzebujemy solidarnej postawy z osobami represjonowanymi, tymi wewnątrz i tymi na zewnątrz, oraz budowania szerszych struktur antyrepresyjnych. Czas najwyższy budować też alternatywy dla systemu penitencjarnego i rozwijać ideę sprawiedliwego społeczeństwa, które potrafi budować alternatywy dla krat i murów więzień. O tym właśnie chcemy dyskutować podczas 5. Dni Antywięziennych.

Represje dotykają nas coraz częściej.

Aby z nimi walczyć musimy łączyć siły.

Dopóki one nie są wolne, nikt nie jest wolny.

Wspieraj lokalną grupę ACK.

Dołącz do nas podczas Dni Antywięziennych!

 

26-28 października 2018

 

Co wydarzy się podczas 5. Dni Antywięziennych?

– spotkania i warsztaty

– wolny kadr, czyli pokaz filmów antywięziennych

– pisanie listów do uwięzionych

 benefitowe dziary

– stoisko z distrem ACK

– impreza benefitowa na ACK

Wszystkie dodatkowe informacje znajdziecie na: Przeciwko Więzieniom

Wydarzenie na fb: V Dni Antywięzienne

Mężczyzna próbował zgwałcić niewidomego psa, policja: bez widocznych uszkodzeń ciała nie możemy przyjąć zgłoszenia. WIDEO [MYSŁOWICE]

Nie jest to dla nas żadnym zaskoczeniem, że nie można liczyć na policję, prokuraturę czy państwo w kwestii ochrony słabszych przed silniejszymi – przecież wszystkie te instytucję opierają się właśnie na hierarchii i tym, kto jest silniejszy.

OSTRZEGAMY, WIDEO JEST DRASTYCZNE

❗❗❗Halo halo, bardzo proszę o udostępnianie!!❗❗❗POLICJA NIE ZAREAGOWAŁA NA PRÓBĘ WŁAMANIA ANI PRÓBĘ GWAŁTU NA PSIE. Nie przejęli się zbytnio i w sumie to stwierdzili że nie mogą z tym nic zrobić, dowodów które im dawałam również nie przyjęli. (zgubiony telefon sprawcy i płyta z nagraniami z monitoringu)⏩Mail do KMP w Katowicach z opisem zajścia został już wysłany⏪Janów Katowicki, 6 października, koło 22:30 jakiś człowiek wkradł się na teren mojego domu. Ten "człowiek" usiłował zgwałcić naszego CAŁKOWICIE ŚLEPEGO psa, co zostało nagrane przez monitoring.I tutaj moja prośba, jeśli ktoś tego zwyrola kojarzy, bardzo proszę o informacje. Ja i kilka osób jesteśmy na 90% pewni kto to może być, ale na facebooku ma zdjęcia sprzed kilku lat, więc może to być po prostu zbieg okoliczności, a bez stuprocentowej pewności nie możemy tej osoby oskarżyć. Spotkałam tego człowieka godzinę po jego wejściu na teren naszego ogródka koło 23:45, kiedy mnie zobaczył to usiłował uciec, ale był tak pijany i zapewne naćpany, że po prostu nie dał rady. Uprzedzając pytania dlaczego od razu nie zadzwoniłam po policję – zadzwoniłam po swojego chłopaka, bo gdyby ten typ zorientował się ze dzwonie po policję, jeszcze zrobiłby coś mnie, więc stałam i pilnowałam go do jego przyjazdu. Potem oboje byliśmy w takim szoku, że wywaliliśmy go poza nasz teren i dopiero mój chłopak zadzwonił po policję. Policja przyjechała, podobno szukali tego gościa, ale w końcu chyba nie znaleźli. Dziś byłam na komisariacie w Katowicach zgłosić sprawę, ale bez dowodów że psu stała się krzywda nic nie mogą zrobić (czyli ten typ musiałby mu chyba rozerwać odbyt, żeby się tym łaskawie zainteresowali). Tak więc bardzo proszę o przyjrzenie się mężczyźnie na nagraniu, może ktoś z Mysłowic go kojarzy.

Gepostet von Natalia Głośna am Montag, 8. Oktober 2018

Sytuacja miała miejsce 6 października w godzinach wieczornych w Mysłowicach, pod Katowicami. Nietrzeźwy mężczyzna przeskoczył przez ogrodzenie po czym zaczął łapać i przytrzymywać niewidomego psa by następnie go zgwałcić, trwało to około 5 minut.

Opiekunka zwierzęcia próbowała wraz z swoim partnerem zgłosić sprawę na policję. Patrol przyjechał na miejsce, twierdził, że szukał mężczyzny ale go nie znalazł. Nazajutrz opiekunka przyjechała na komisariat by złożyć zawiadomienie, od dyżurnego usłyszała, że psu nie stała się krzywda więc nie ma o czym mówić, policjant nie przyjął również nagrania z monitoringu oraz telefonu sprawcy, który pozostawił na miejscu.

Nie jesteśmy tym zaskoczone/i. Instytucje, które same są odpowiedzialne za cierpienia wielu zwierząt, tych ludzkich jak i nie-ludzkich nie są od tego by im pomagać. Niejednokrotnie można usłyszeć o patrolu policyjnym wezwanym na miejscu wypadku samochód vs jeleń, kiedy to policjanci absolutnie ignorowali obrażenia zwierzaka, a wręcz proponowali zostawienie na miejscu zranionego jelenia.

I nie, nie zrobił tego uchodźca/imigrant/muzułmanin.
Zoofilia jest niezależna od pochodzenia, statusu finansowego, wyznania, czy kręgu kulturowego.

NIE dla elektrowni węglowej Ostrołęka C

Dziś (24.09) odbędzie się walne zgromadzenie, na którym akcjonariusze Enei zdecydują o losie planowanej budowie nowej elektrowni. Zachęcamy do bombardowania kont społecznościowych akcjonariuszy, lista na samym końcu tekstu. Ostatniego tego typu akcja zakończyła się sukcesem – Aviva zagłosowała przeciw, a Nationale Nederlanden wstrzymało się od głosu. Presja społeczna i pokazywanie brudów jest ważną częścią każdej tego typu kampanii, obok pikiet, informowania ludzi oraz podejmowania akcji bezpośrednich.

O elektrowni Ostrołęka C

Ostrołęka C o mocy 1000 MW to nowa elektrownia węglowa planowana na terenie gminy Rzekuń w województwie mazowieckim. Elektrownia ma być opalana węglem kamiennym. Na inwestycję składają się obiekty główne elektrowni, wewnętrzny system drogowy oraz kolejowy, sieć energetyczna i magistrala wodno-ściekowa. Ostrołęka C działałaby niezależnie od już funkcjonującej elektrowni Ostrołęka B, uruchomionej  w 1972 r. Według zapewnień inwestora, prace budowlane rozpoczną się w 2018 r. Sama Elektrownia Ostrołęka C miałaby zacząć działać w 2024 r. Koszt jej budowy to co najmniej 6,02 mld zł.

Zagrożenia

Każda, nawet najbardziej nowoczesna elektrownia węglowa zanieczyszcza środowisko, zatruwa powietrze i negatywnie odbija się na zdrowiu ludzi. Elektrownie węglowe stanowią źródło znacznej ilości pyłów zawieszonych, dwutlenku siarki oraz tlenków azotu – to niewidoczne ale śmiertelnie groźne zanieczyszczenia. Pomimo, że elektrownia będzie budowana w gm. Rzekuń to emitowane przez nią zanieczyszczenia będą zatruwać ludzi także w okolicznych województwach. Czy społeczeństwo o tym wie i zaakceptuje takie ryzyko? Ostrołęka C to nasza wspólna sprawa, dlatego tak ważne jest posiadanie pełnej informacji na temat skutków jej budowy i funkcjonowania.

Elektrownie – zakładnicy wody

Odnawialne zasoby wody przypadające na mieszkańca Polski są jednymi z mniejszych na świecie. Średnia światowa to 7413 m3 /rok na mieszkańca, podczas gdy w Polsce na mieszkańca przypada jedynie 1597 m3 /rok. Pod względem zasobności w wodę w Unii Europejskiej wyprzedzamy tylko Czechy, Danię, Cypr i Maltę. Co więcej, na świecie jest wiele krajów strefy pustyń i półpustyń, których całkowite odnawialne zasoby wodne w przeliczeniu na mieszkańca są większe niż w Polsce, np. Sudan, Czad, Australia oraz Chile. Tymczasem związek między produkcją energii a zasobnością w wodę jest w Polsce ignorowany.

Woda – zakładnik elektrowni

Wodochłonność energetyki opartej na węglu jest jedną z jej największych wad. Przemysł węglowy w Polsce pochłania aż 70% całkowitego poboru wody w naszym kraju. To najwyższy odsetek poboru na całym świecie. Dla porównania na terenie całej Unii Europejskiej wynosi on zaledwie 13%. Wynika to w głównej mierze z tego, że w Polsce dominują przestarzałe elektrownie stosujące chłodzenie w systemie otwartym. Aż 38% elektrowni węglowych w Polsce ma więcej niż 40 lat. Pobierają one 45% udziału wody. To niebagatelna ilość 3 535 mln m3 wody rocznie. Konsekwencje kryzysu wodnego już są zauważalne – w 2015 r. rzeki nie nadążały z chłodzeniem elektrowni węglowych. Aby zapobiec awarii całej sieci, operator sieci przesyłowej ograniczył dostawy prądu do dużych odbiorców energii elektrycznej. Ryzyko blockoutu jest poważne.

Ostrołęka C – pragnienie do ugaszenia?

Elektrownia Ostrołęka C będzie posiadać system chłodzenia o zamkniętym obiegu. Oznacza to, że pobiera wodę w celu uzupełnienia zasobów utraconych podczas parowania w chłodni kominowej. I choć pobór wody w tego rodzaju systemach jest dużo niższy niż w przypadku systemów chłodzenia otwartego, to paradoksalnie takie elektrownie charakteryzują się dużo wyższym zużyciem wody. Elektrownia węglowa o mocy 500 MW pobiera około 10 milionów m3 i zużywa 8,4 miliona m3 wody rocznie. Ostrołęka C będzie pobierać wodę z ujęcia na rzece Narew – na terenie obszaru Natura 2000 Dolina Dolnej Narwi. Stanowi to poważne zagrożenie dla zasobów wody i uzależnionych od nich cennej przyrody.

Źródło: Stop Elektrowni Ostrołęka C

Lista akcjonariuszy:

Canada Pension Plan Investment Board (Twitter)
California Public Employees Retirement System (Twitter i Facebook)
California State Teachers Retirement System (Twitter)
Government of the Province of Alberta (Twitter)
Polskie firmy:
Aviva (Twitter i Facebook)
PZU (Twitter i Facebook)
Energa SA (Facebook)

Sabotaż ambony [POLSKA]

Nadesłane anonimowo

Wy, którzy czerpiecie sadystyczną przyjemność z podrzynania gardła zwierzęciu i wieszania go za nogę do sufitu.
Wy, którzy żeby dowiedzieć się jak wasze nowe fantastyczne kosmetyki działają na organizmy, smarujecie oczy małpki po czym zszywacie jej powieki.
Wy, którzy bijecie, gwałcicie i razicie prądem te wszystkie słabsze od siebie istoty.

Jesteście po prostu skurwysynami nie zasługującymi na grosz szacunku i litości.

Nie zgadzamy się na wasz ‘biznes’.

Nie zgadzamy się na wasze sadystyczne zapędy i fetysze.

Nie zgadzamy się na cierpienie miliardów dla zadowolenia kubków smakowych kilku.

Pierdolcie się.

Zniszczyliśmy/łyśmy ambonę znajdującą się przy głównej drodze na północy Mazowsza. Nie chcieliśmy/ałyśmy narobić hałasu by móc w przyszłości bez żadnych konsekwencji kontynuować cel, który sobie obrałyśmy/liśmy. A jest nim systematyczne zapobieganie cierpieniu i śmierci zwierząt. Żeby uniknąć hałasu nie skorzystaliśmy/łyśmy z klasycznej metody niszczenia ambon – porąbania belek nośnych/przewrócenia. Upichciłyśmy/liśmy tajemną miksturę z czegokolwiek co śmierdziało by odstraszyć zwierzęta z okolic ambony oraz by myśliwi nie mogli w niej usiedzieć. Wszystko przebiegło bardzo cicho, a my mogłyśmy/liśmy się w spokoju oddalić. Dlatego zachęcamy te i tych, co nie chcą w środku nocy rąbać drewniane ambony w obawie przed konfrontacją z mieszkańcami okolicznych wsi czy służbami, do korzystania z metod podobnych do naszej. Nikt za nas tego nie zrobi, jeśli my nie staniemy w obronie zwierząt to nadal będą one cierpieć, będą gwałcone i mordowane.

To był nasz pierwszy krok ku bezpośredniemu zaprzestaniu cierpienia zwierząt, ale to dopiero początek!

Akcję dedykujemy Walterowi Bondowi, który aktualnie odbywa karę wiezienia za swoją działalność na rzecz ‘wyzwolenia zwierząt, za wszelką cenę!’. Walter opuści zakład karny dopiero w pierwszej połowie 2021 roku. Myślałyśmy/eliśmy o nim niszcząc te ambonę, trzymaj się brachu!

Koncert benefitowy na fundacje Znajdki! [WARSZAWA]

KIEDY: 22.09.2018
O KTÓREJ: 20:00
GDZIE: Cafe Kryzys ul. Wilcza 30

O CO CHODZI:
Cały dochód z koncertu zostanie przekazany na wsparcie dla fundacji. Tutaj kilka słów o sytuacji schroniska: “Przez długi czas Pani Jola nie chciała, aby ktokolwiek wiedział o jej chorobie, niestety nasza obecna sytuacja jest na tyle poważna, że musimy prosić Państwa o pomoc. Pani Jola, w swoim życiu uratowała mnóstwo zwierząt. Cześć z nich, być może teraz jest w domach osób które to czytają… Zwierzęta chore, porzucone, takie którym odebrano ostatnią nadzieję – Pani Jola im tę nadzieję przywracała, leczyła i wytrwale szukała im nowych, kochających domów. Niestety Pani Jola zachorowała na nowotwór krtani 🙁 Coraz większą trudność sprawia jej mówienie, jedzenie. Jednak wciąż walczy i wszyscy wierzymy, że wszystko skończy się dobrze. Pomimo choroby wciąż opiekuje się zwierzętami (w tym kilkoma niepełnosprawnymi), karmi, sprząta, zawozi je do lekarza, do nowych domów a w międzyczasie jeździ do szpitala na radioterapię. Nasza obecna sytuacja jest naprawdę trudna, mamy około 25 tys złotych długu w lecznicach za leczenie zwierząt 🙁 Pani Jola pomimo swojego stanu nie potrafi odmówić pomocy potrzebującym zwierzętom i abyśmy mogli dalej pomagać, musimy jak najszybciej spłacić ten dług. Bez Waszej pomocy nie jesteśmy w stanie dalej ratować zwierząt, w końcu lecznice odmówią nam dalszego leczenia jeżeli nie uregulujemy należności. Będziemy wdzięczni za każde choćby najmniejsze wsparcie finansowe. Możecie je kierować na nr konta zamieszczony poniżej, lub wesprzeć zbiórkę:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/przytuliskoznajdki 

SKŁAD:

Drip Of Lies – Hard Core / Crust – Warszawa
https://dripoflies.bandcamp.com/

KSILEMA (КСИЛЕМА) – Post Hard Core – Mińsk
https://ksilema.bandcamp.com/

we watch clouds – Screamo – Warszawa
https://wewatchclouds.bandcamp.com/album/resum

15 sierpnia zaczął się sezon blokad polowań na dzikie ptaki [POLSKA]

Co roku w Polsce, według oficjalnych danych, z rąk myśliwych ginie ok. miliona ptaków. Nieoficjalnie jest ich znacznie więcej -70% stanowią postrzałki – ptaki ranione, które nieodnalezione umierają w cierpieniu.
Niemożliwe jest rozróżnienie w locie gatunków łownych od chronionych, które często są do siebie tak bardzo podobne, że nawet PZŁ na swojej stronie pomylił gatunki w grafice, która miała pomóc je rozróżnić. Polowania na ptaki prowadzone są również po zachodzie słońca, często w kompletnych ciemnościach, w których myśliwi nie mogą dojrzeć swoich kolegów, a walą śrutem do wszystkiego co pojawi się na niebie. Tak więc zabijana jest nie tylko „pechowa 13-tka” – ptaki z listy łownej, ale również te rzadkie, podlegające ochronie.

Ptaki nie wyrządzają istotnych szkód w rolnictwie, ich mięso nie ma znaczenia gospodarczego (mięso np. łyski nie nadaje się do jedzenia), a ilość toksycznego ołowiu, która zostaje wprowadzona do środowiska przekracza ilość produkowaną przez cały transport i przemysł razem wzięte, powodując poważne szkody w przyrodzie. Polowania na ptaki są całkowicie bezzasadne.

Połowa września to czas, kiedy kaczki prowadzą lęgi, młode nie potrafią jeszcze latać i strzelanie do nich jest zwykłym barbarzyństwem.

Continue reading 15 sierpnia zaczął się sezon blokad polowań na dzikie ptaki [POLSKA]

Spotkanie wokół represji z Obozem dla Puszczy [POLSKA]

Zapraszamy na spotkanie z aktywistkami związanymi z inicjatywą Obóz dla Puszczy wokół represji jakich doświadcza ruch od aparatu państwowej przemocy. Spotkanie zacznie się o godzinie 18:00 w Cafe Kryzys. Od 16:00 do późnych godzin wieczornych czas w podwórzu Syreny umili djski set.

Wydarzenie na fb: https://web.facebook.com/events/439517256454745/

Organizatorki/rzy: Cafe Kryzys i Anarchistyczny Czarny Krzyż

Monopole niszczą sadowników i ograbiają biednych – solidaryzujemy się z protestem społecznym [POLSKA]

Mieszkańcy miast narzekają na wysokie ceny żywności w sklepach, które są szczególnie dotkliwe dla ludzi biednych, których większość budżetu domowego pochłaniają wydatki na mieszkanie i żywność. Mało kto jednak wie, że za owoce i warzywa, które w sklepie kosztują kilka złotych z kilogram ich producenci — drobni rolnicy i sadownicy dostają grosze.
Niskie ceny skupu owoców nie pokrywają często nawet kosztów produkcji. Mieszkańcy wsi są w ciężkiej sytuacji, gdyż są zależni od dyktatu wielkich korporacji, które zmonopolizowały przetwórstwo i obrót żywnością. To one narzucają niskie ceny producentom. Supermarkety traktują dostawców z pozycji siły kupując duże partie towaru mocno zaniżają ceny, co jednak nie zawsze przekłada się na to ile płacimy w sklepie. W efekcie za jabłka, które sprzedawane są w dyskontach po 2-3 zł, producent dostaje 50 groszy.
Niskie ceny skupu utrzymują się pomimo nieurodzaju w Chinach, gdzie przymrozki spowodowały, że tamtejsze sady nie obrodziły i brakuje owoców. Zgodnie z dogmatami neoliberalnych ekonomistów niedobór owoców w takim wielkim kraju jak Chiny powinien spowodować wzrost cen. Jednak to nie następuje z powodu zmonopolizowania przetwórstwa przez wielkie korporacje, które narzucają nam wszystkim niesprawiedliwe ceny.

Continue reading Monopole niszczą sadowników i ograbiają biednych – solidaryzujemy się z protestem społecznym [POLSKA]

Podpalenia wysypisk śmieci, czyli o tym, jak w kapitalizmie można zarobić miliony na zatruwaniu środowiska [POLSKA]

Nie, ten tekst nie jest komunikatem po akcji bezpośredniej. Zdjęcie powyżej przedstawia pożar wysypiska śmieci w Zgierzu.

Podpalenie w Zgierzu to tylko jeden z 67 oficjalnie odnotowanych pożarów wysypisk śmieci, należy ono do wyszczególnionych 31, które zalicza się jako duże bądź bardzo duże pożary.

Główny Inspektorat Ochrony Środowiska (GIOŚ) wydał ostatnio 120 zezwoleń na przywóz śmieci z zachodniej Europy do polski o łącznej masie 253000 ton oraz 31 zezwoleń na przywóz śmieci spoza unii europejskiej o łącznej masie 40000 ton. W grę wchodzą duże pieniądze, a na nadjeżdżające śmieci trzeba zrobić miejsce. Jeśli dane wysypisko śmieci jest ubezpieczone, to koszty gaszenia pożaru pokrywa państwo, a dodatkowo firma zajmująca się wysypiskiem dostanie jeszcze odszkodowanie. Za przyjęcie tony odpadów właściciel wysypiska kasuje 200 zł na czysto, czyli bez kosztów utylizacji śmieci. W Zgierzu znajdowało się 50 tysięcy ton odpadów, czyli zysk z takiego pożaru wynosi 11 mln złotych plus ubezpieczenie. Wysypisko zgromadziło wszystkie odpady w przeciągu 3 tygodni.

Czemu do polski zaczęły zjeżdżać odpady z całej Europy? Chiny w zeszłym roku zamknęły swój rynek na skup śmieci, które są trudne do przetworzenia. W wielu krajach Europy, składowanie takich odpadów jest nielegalne. I tu pojawia się polska, tutaj można składować wszystko.

Skutki takiego spalania śmieci są ogromne. Szacuje się, że dym dostający się do powietrza w wyniku spalania plastiku, odpadów komunalnych czy medycznych, zawiera mutagen, który jest 10 tysięcy razy bardziej trujący dla środowiska niż cyjanek potasowy. Dla człowieka zwiększa to ryzyko występowania zaburzeń immunologicznych i hormonalnych. Mogą być one również powodem zaburzeń neurologicznych.

Za przykład można podać (oczywiście na o wiele większą skalę) katastrofę w Seveso, we włoszech w 1976 roku. W wyniku wypadku w zakładach przemysłowych doszło do skażenia dioksynami (tak samo jak w przypadku palenia śmieci). Skutkami natychmiastowymi była śmierć ponad 3300 zwierząt. Wprowadzono wtedy ‘prewencyjny ubój’, by zapobiec przedostaniu się toksyn do łańcucha pokarmowego, w wyniku którego zabito ponad 80 tysięcy zwierząt.

Cała sytuacja jest kolejnym dowodem na to, że dla kapitalizmu zawsze będą liczyły się zyski ponad wszystko inne. Media i państwowi oficjele grzmią o mafii śmieciowej, o walce z nią, o powoływaniu policyjnych specgrup do wyjaśnienia spraw. To śmieszne bo przecież kto wydał zezwolenie na zwożenie tych i następnych śmieci? Z jednej tony składowanych śmieci skarb państwa powinien otrzymać 270 złotych, czyli jeśli na wysypisku znajduje się 1000 ton śmieci, państwo otrzyma za to 270000 złotych.